czwartek, 16 maja 2013

Pomiary i ujawniam sylwetkę

Myślałam, że posiałam gdzieś moje pomiary sprzed miesiąca  i już się załamałam, że nie sprawdzę efektów, spadku, i że w ogóle masakra. Chociaż "na oko" jest delikatna różnica, chciałam to zobaczyć w liczbach:)

Wizualnie wygląda to tak (zdjęcia z poprzedniego tygodnia, na tle bałaganu)






Generalnie nie miałam kilogramów do zrzucenia, przy 170 cm ważyłam ok. 56 kg. Bardziej chodziło (i chodzi mi) o mięśnie, kondycję, wytrzymałość, rozciągnięcie. Przez ten czas średnio 4 razy w tygodniu chodziłam na TBC, fat burning lub inne podobne zajęcia fitness, każde 1-godzinne, do tego 30-dniowe squat wyzwanie. W tym tygodniu dołożyłam sobie po 30 minut na orbitreku lub bieżni. Marzy mi się siłownia, ale dopóki mój bojfrend nie pójdzie ze mną - ja też się nie zbliżam (żeby go zmotywować) :)



Biceps
Biust
Talia
Brzuch (w pepku)
Biodra
Udo
7 kwietnia 2013
26,5
86
71
79
95
54
15
maja 2013
26,5
85
69
73
93
53



Może nie ma szału i spadki nie są druzgocące, ale zawsze to coś.

2 komentarze:

  1. i co tu chcieć więcej jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że jest źle, ale nad udami np. trzeba pracować:) Ale dzięki:)

      Usuń