czwartek, 30 maja 2013

Czy ciuchy na fitness muszą być "ładne"?

W sklepach jest mnóstwo fajnych, kolorowych ciuchów sportowych, fitnessowych itp. Niektóre w całkiem przystępnych cenach, inne wręcz przeciwnie:) Jeśli więc dysponujemy kasą - to żaden kłopot wybrać coś fajnego, co będzie nam służyć dłuuugi czas.
Ja raz na jakiś czas kupuję sobie coś fajnego, chociaż rzadko są to markowe, drogie rzeczy. 
Zastanawiam się jak to się stało, że z fazy "byle co, byle wygodne" przeszłam do kolorowych topów, "żeby pasowały do spodenek i do butów". Bo nie ukrywam, że ciuchy, oprócz tego, ze funkcjonalne, muszą fajnie wyglądać. Lubię patrzeć na siebie w lustrze, kiedy jestem ubrana kolorowo:) od razu też lepiej mi się ćwiczy:) Gdybym mogła sobie pozwolić  na pewno szalałabym jeszcze bardziej:)

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Zwracacie uwagę na to, w czym ćwiczycie czy jest Wam mocno wszystko jedno, byle ubrania były wygodne, nie krępowały ruchów?



A poniżej super ciała i fajne ciuszki:)







7 komentarzy:

  1. ja lubię fajnie wyglądać, lepiej się wtedy czuję, chęć do ćwiczeń wzrasta od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te wszystkie ubrania są śliczne, ale drogie. I to niestety mnie ogranicza. Dlatego jak narazie pozostaje przy opcji "wygodne i schludne" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczynałam w dresach i za dużych bluzkach. Teraz nie wyobrażam sobie pójścia na siłownie, fitness czy nawet pobiegać w takim komplecie. Na początku odchudzania było mi nawet wygodniej, a teraz gdy jest mnie o połowę mniej sam mój wygląd motywuje mnie do jeszcze większego działania. Ciuchy co prawda drogie, ale warto zainwestować. Teraz H&M wypuścił świetną kolekcję, w na prawdę przystępnych cenach. Ja również chodzę do outletów gdzie ceny są jeszcze niższe a ciuchy nowe :> Polecam profesjonalne ubrania, szczególnie te z funkcją Climacool (nazwa zależy od producenta-to akurat Adidas). Większy komfort w ćwiczeniach :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat traktuję ubrania jako formę nagrody. Gdy uznam, że ćwiczę już jakiś czas i że się staram, kupuję sobie coś w nagrodę. Tym sposobem wymieniłam ostatnio stanik sportowy na nowszy i lepszy, z outletu. Przeraża mnie trochę fakt, że w sklepach sportowych coś tak małego jak biustonosz kosztuje ponad 100zł...

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pierwszym miejscu zawsze wygoda i funkcjonalność, ale wiadomo, że lepiej czuję się w czymś ładnym i kolorowym :)Niestety jak pewnie większość osób po prostu nie mam pieniędzy na te wyszukane stroje, ale kiedyś na pewno będę szaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak własnie, gdyby nie kasa, można by poszaleć...

    Mam kilka "profesjonalnych" rzeczy (spodenki, t-shirty), ale nie narzekam na zwykłe bawełniane koszulki bokserki. Nie jestem zawodowcem, więc w sumie nie potrzebuję kosmicznych technologii rodem z NASA. Chociaż producenci przekonują, że wręcz przeciwnie:), piersi mam raczej skromne, więc bez stanika za 200 też mogę ćwiczyć, nic mi oka nie wybije:)
    Więc chcę, żeby było, oprócz tego, że wygodnie, to kolorowo i seksownie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne, modne ciuchy na pewno motywują początkujące osoby do regularnego uprawiania sportów. Potem jak juz się wyrobi nawyk i uzależnienie do aktywności to myślę, że taki szał na ciuchy mija :)

    OdpowiedzUsuń